Czy ekonomiści nie rozumieją zasad działania Bitcoina?

Dodane przez | Świat

Niestety często środowisko kryptowalutowców narażone jest na ostrą krytykę ze strony ekonomistów, którzy wyrażają swoje złowieszczo negatywne opinie, wróżąc tak naprawdę z fusów o bliskim końcu Bitcoina i innych walut wirtualnych.

Czego ekonomiści nie rozumieją w sprawie kryptowalut?

Jak powszechnie wiadomo, ekonomiści są przywiązani do dzisiejszego systemu finansowego, sposobu jego regulacji i  proponowanych w ramach tego schematu form płatności. Niestety to kurczowe przyzwyczajenie nie pozwala im na wyjście poza ramy schematów i spojrzenie na Bitocoina jak na bezkonkurencyjną walutę, która jest niezwykle efektywna, nie tylko w trakcie pozyskiwania zysków podczas procesu inwestowania i zarabiania na jej hossie, lecz i w zakresie podnoszenia się z największych spadków kursowych.

Żadna bowiem waluta nie ma takich możliwości, aby w tak krótkim okresie czasu odrobić niebywałe straty i jeszcze dać szansę swoim inwestorom na znaczący zarobek. Nie jest również sterowalna, a to gwarantuje jej niezależność od wpływów możnych i manipulantów oraz spekulantów, którzy powodują, iż dzisiejszy system chyli się ku upadkowi.

Oczywiście ekonomiści wytykają Bitcoinowi, że pochłania ogromne ilości energii elektrycznej i opłat transakcyjnych, a to powoduje, że przy obecnie funkcjonującym systemie finansowym, Bitcoin wypada dość blado i może rodzić przeświadczenie, że jest to krok wstecz w procesie usprawniania systemu finansowego.

Efekt cieplarniany to wina Bitcoina?

 Jednakże należy mieć na uwadze fakt, iż ta nieefektywność energetyczna przekłada się często właśnie na umiejętność przetrwania na nieprzewidywalnym rynku finansowym.

Nie tylko Bitcoin ma problemy z pozyskiwaniem dóbr dla funkcjonowania swojego systemu, skąd bowiem efekt globalnego ocieplenia i wielkich katastrof ekologicznych?

Przecież wypływają one wprost ze sposobu prowadzenia całej gospodarki światowej, a także funkcjonowania rynków finansowych, w tym także deficytów finansowych, dewaluacji, która niestety nie może stać się dobrym motorem w dzisiejszych czasach, gdzie potrzeba pewnego i trwałego zabezpieczenia.

 To Bitcoin bowiem utrzymuje się na tym nieprzewidywalnym morzu finansowym z dobrym efektem, jego problemy w postaci spadków są przewidywalne i łatwe do określenia, posiada on również niesamowitą moc odradzania się jak feniks z popiołów.

Niestety ekonomiści, zamiast sięgać po nowe rozwiązania technologiczne i finansowe, które mają stanowić o przyszłości rozwoju ludzkości, nie wiedząc tak naprawdę czemu kurczowo trzymają się dzisiejszej formy prowadzania rynku finansowego, nie rozumiejąc, iż system ten nie długo doprowadzi do globalnej katastrofy, a skutki mogą być naprawdę opłakane.

 

Brak umiejętności oceniania ryzyka wychodzącego poza ramy obowiązującego systemu finansowego banków może prowadzić i już zapewne prowadzi do zagłady dotychczas funkcjonującego systemu. Świadczą o tym takie zjawiska jak kryzys związany z gwałtownym załamaniem rynku nieruchomości, oraz powiększający się dług publiczny w krajach europejskich.

Co może pomóc w utrzymaniu bezpieczeństwa na rynku finansowym?

Stworzenie nowego systemu, w żaden sposób nieprzypominającego dzisiejszego, opartego o nowe technologie i nowoczesny system zarządzania walutami, który mógłby wzmocnić kulejącą gospodarkę i zrewolucjonizować podejście do finansów zarówno społeczeństw, jak i ekonomistów.

Na razie pozostaje nam wierzyć, iż zacietrzewieni w swoich argumentach ekonomiści, ferujący upadek Bitcoina, spojrzą wreszcie szerzej na problem, który mają tuż obok siebie – upadający obecnie system finansowy,  i wyjdą naprzeciw nowym strategiom i pionierskim technologiom jutra.

Last modified: 14 września 2018